Sample Sidebar Module

This is a sample module published to the sidebar_bottom position, using the -sidebar module class suffix. There is also a sidebar_top position below the search.
Porady pielęgniarki
  • Zarejestruj

 

 

Tak, to ten sam wirus, który odpowiedzialny jest za brodawki płciowe (HPV czyli Human Papilloma Virus). Ma on jednak wiele odmian (do tej pory naliczono ponad sto!), a każda powoduje inny rodzaj brodawek. Niektóre atakują narządy płciowe, inne skórę – tak, jak właśnie w przypadku kurzajek. I choć kurzajki są nieestetyczne, czasem uporczywie odmawiają zniknięcia i bywają umiejscowione w bolesnych miejscach, mają jedną wielką zaletę – nie mają tendencji do złośliwienia – a trzeba wiedzieć, że wirus HPV bywa odpowiedzialny za niektóre nowotwory.

Mają jednak też wielką wadę – jak każda choroba wirusowa są zakaźne. Można zarazić się nimi od osoby, która je ma, można też z jednego miejsca na skórze przenieść je na inne – dlatego, jeśli już pojawi się nam na skórze kurzajka, nie powinniśmy jej rozdrapywać! Zdarza się np. że jeśli dana osoba obgryza paznokcie, a ma na skórze palców kurzajki, przeniesie je na usta. Zarażamy się przez korzystanie ze wspólnego ręcznika, dotykanie przedmiotów, których dotykała zarażona osoba. Łatwo jest „złapać” kurzajki na basenie, podczas zabiegów manicure i pedicure. Niestety, można „poczęstować” się wirusem od zakażonej osoby nawet kiedy podaje nam rękę… Tym bardziej, że kurzajki pojawiają się najczęściej właśnie na dłoniach i stopach. Te na stopach są bardziej uciążliwe, bo bywają bolesne. Umiejscawiają się bowiem często koło paznokci, unosząc ich płytkę, co powoduje nieprzyjemne uczucie. Poza tym, jeśli wyrosną na podeszwie stopy, są urażane i ugniatane przy każdym kroku. To także może boleć – czasem ludzie opisują uczucie towarzyszące drażnieniu kurzajki jakby gwóźdź wbijał im się w podeszwę przy każdym kroku.

Jeśli kurzajki pojawią się na stopach, często bywają mylone z odciskami – tym bardziej, że dolegliwości powodują podobne. Dlatego też często zaczynamy je leczyć tak, jak powinno się leczyć odciski – i z narastającym znużeniem obserwujemy, jak terapia nie przynosi oczekiwanych efektów.
 

Ale to nie znaczy, że zamiast walczyć z kurzajkami powinniśmy czekać, aż same nas opuszczą. Bywa bowiem, że nieleczone utrzymują się przez miesiąca, a nawet lata, wrastając coraz bardziej w skórę i powodując ból oraz stany zapalne. Poza tym zasypane kurzajkami dłonie, w końcu jedna z naszych wizytówek, wyglądają bardzo nieestetycznie…

Jednak z najstarszych kuracji, pochodząca jeszcze z czasów naszych prababek, to zastosowanie glistnika, zwanego także jaskółczym zielem. Roślina ta wydaje specyficzny, żółtopomarańczowy sok, którym smarowało się kurzajki przez kilka dni. Kurzajki rzeczywiście często znikają po takiej kuracji. Jednak uwaga: sok glistnika ma silne właściwości alergizujące, więc powinni unikać go cierpiący na różne uczulenia. Nie wolno też zatrzeć nim oczu, bo możemy mieć kłopoty.

Współczesna medycyna zna kilka sposób walki z kurzajkami. Kiedy są jeszcze młode i małe często wystarczy smarować je środkami, zawierającymi substancje keratolityczne i antyproliferacyjne, wśród nich głównie kwas salicylowy, mocznik i kwas mlekowy. Ich zadaniem jest „wyżreć” kurzajkę. Środki te, w postaci maści czy żeli są dostępne w aptece, bez recepty. Takie leczenie jest dość bezpieczne i łagodne, ale długotrwałe – może trwać nawet do dwóch miesięcy.

Szybsza jest kuracja laserem CO2 – kurzajkę wypala się skoncentrowaną wiązką światła. Skórę trzeba jednak do takiego zabiegu znieczulić, a po zabiegu może powstać blizna, gdyż jest to dość radykalny sposób usunięcia fragmentów naszej tkanki. Czasem stosuje się także elektrokoagulację, czyli leczenie przy użyciu prądu wysokiej częstotliwości – ale powoli odchodzi się od tej metody, gdyż jest ona bolesna, powoduje powstawanie blizn, a miejsce po usunięciu kurzajki nie zawsze goi się dobrze. W dodatku wykwity mają tendencje do nawracania.

Częściej sięgamy obecnie po wymrażanie czyli krioterapię. Wykonuje się je metodą natryskową lub przy użyciu aplikatorów – wtedy specjalnym patyczkiem owiniętym watką nanosi się na kurzajkę niewielką ilość ciekłego azotu, który wymraża zmianę. Tę metodę najczęściej stosuje się, kiedy na skórze pojawia się więcej kurzajek lub są one duże, ze względu na jej łagodność i bezpieczeństwo.

http://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,kurzajki---leczenie-i-domowe-sposoby-na-kurzajki,artykul,1648104.html


Centrum Językowe Konik | ul. Rembowskiego 67/46 | 95-100 Zgierz | woj. łódzkie | email: centrum.j.konik@gmail.com | tel. 767 275 323 | NIP: 6932012973

Dlaczego mówią, że jesteśmy najlepsi?

  • możliwość zatrudnienia się na warunkach niemieckich, co przekłada się na relatywnie wyższe zarobki wypłacane według przejrzystych zasad 

  • mnóstwo nowych, atrakcyjnych ofert pracy każdego dnia – szansa wyboru dogodnej lokalizacji w Niemczech

  • wykwalifikowana, służąca poradą i pomocą kadra – jesteśmy nastawieni na współpracę z Tobą 24h/doba/7 dni w tygodniu

  • darmowe kursy języka niemieckiego i wsparcie doświadczonych pielęgniarek

  • dbamy o Twoje bezpieczeństwo – możesz w każdej sytuacji liczyć na nasze wsparcie, także w najtrudniejszych przypadkach.  

 

Zapisz się na bezpłatny biuletyn

Otrzymasz na bieżąco informacje o ofertach pracy w Niemczech oraz cenne porady.